Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Dzień 3

Opublikowany 2016/03/11

,,Nawiedzony dom’’

Coraz bardziej upewniam się im więcej śnię, że światy równoległe czy też odrębna rzeczywistość istnieją. Snów takich miałem masę, jeśli nie dziesiątki. Udowadniają mi one, że prowadzimy życia w innych wymiarach wtedy, kiedy tutaj usypiamy.

Good Feelę położyłem pod poduszką a Health Pen na wątrobę. Wyglądało to już troszkę inaczej, spokojniej niż w pierwszy czy drugi dzień, gdy automatycznie w krótkim czasie wychodziłem poza ciało. Ale takie było moje założenie, gdy wprowadzałem się w trans. Przechodziłem dość płynnie przez wszystkie etapy, więc dość długo się nastrajałem.

Gdy wszedłem w sen znalazłem się w mojej sennej rodzinie: JA, senna żona i dwóch synów ok 4-6 lat. Tym razem córki nie było. Byliśmy na spotkaniu rodzinnym gdzie zaproponowano nam po atrakcyjnej cenie zakup starego domu w stylu anglosaskim. Choć informowano nas, że dom może być nawiedzony z senną żoną zdecydowaliśmy się zakupić go. Gdy już weszliśmy do niego, każdy się cieszył. Dzieciaki biegały od pudełka do pudełka. Pełna euforia. Ja jednak czułem, że coś jest nie tak. Przy jakiejś okazji spostrzegłem kątem oka, jakiś przelot a gdy poinformowałem żonę, że w domu mamy ducha nie mówiąc dzieciom ,,duch’’ stał się właściwie codziennością. Życie płynęło zwyczajnie, na meblowaniu i sprzątaniu domu. Trwało to tygodnie. Gdy w końcu postanowiłem, że chciałbym go zobaczyć jak na ironię ,,chował się’’. Któregoś razu, gdy byłem tam zmęczony, położyłem się na kanapie. Na lewym boku. Znając swoje możliwości ,,senne’’ postanowiłem, że wytropię tego ,,ducha’’. Gdy tylko pomyślałem, na plecach poczułem chłód. Wiedziałem, że on tam jest. W ułamku sekundy zapragnąłem go zobaczyć. Miał twarz szczupłej kobiety, ubranej w długą czarna suknię. Oczy błękitne, które lśniły. Gdy zapytałem: kim jesteś?. Odpowiedział: twoją żoną.

Pod wpływem doznanego zimna i całej tej sytuacji wybudziłem się. Rozglądnąłem się po pokoju, przewróciłem na prawy i pod nosem szepnąłem: ,,Nie boję się ciebie. Spadaj dziadu’’. Do ręki wziąłem Good Fellę, przycisnąłem do klatki piersiowej i poszedłem dalej spać.

(Pełna wersja nagrania nosi tytuł ,,Nawiedzony dom’’ z dnia 27.03.2016r).